Czuję się mocno
osamotniona w moim niećwiczeniu. Dzisiaj po pracy angielski, ale mam
zamiar spiąć pośladki i poćwiczyć z Ewą :-) Już nawet patrzyłam, jaki
jest zestaw ćwiczeń na dzień 10. Trzeba się cofnąć, bez sensu lecieć z
ćwiczeniami dalej, jeśli się pominęło prawie dwa tygodnie.
JEDZENIE
I śniadanie: owsianka na mleku (i chyba wodzie - mąż przygotował) z bananem, czarna herbata.
II śniadanie: tarta z marchewką i porem, malutki kawałek domowej roboty
drożdżówki z rabarbarem, kawa z mlekiem i łyżeczką (małą) cukru.
Reszty nie pamiętam już.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz