niedziela, 21 lipca 2013

Kite'owa niedziela

Mimo początkowych oporów moich pojechaliśmy razem z Filipem i uwaga! Truflem na półwysep. Jechaliśmy ok. 50 min, co jest bardzo istotną informacją, ponieważ wracaliśmy już 3 godziny. STRAAASZNIE DŁUGO. Dzień pełen słońca, wody i ganiania Trufla z wody albo przed kitem, żeby się w linki nie zaplątał. Z czytania było tego może z jedna strona. Ale znów spróbowałam posterować kitem. No i mam piankę!

JEDZENIE
Na śniadanko jajko sadzone, parówki z boczusiem, bułka, serek z orzechami włoskimi i kabanosy. Do tego herbatka.

Później: banan, spalone mięso z grilla, piwo, kabanosy, czekolada, chipsy, cola... masakra jedzeniowa ogólnie. Może jutro dla odmiany spróbuję zjeść coś zdrowego...

ĆWICZENIA
Łażenie po plaży, w wodzie w tę i z powrotem wiele razy, kite'owe próby.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz